piątek, 26 lipca 2013

deskowanie dachu

Dach prawie w całości odeskowany w pięknym zielonym kolorze. Widać też już pierwszy komin (od kotłowni). Cegły w cenie 1,50zł są może niezbyt równe, ale za to chwalone za wytrzymałość, w przeciwieństwie do tych za 3zł, które odpryskują od byle puknięcia.
Jest też już trochę styropianu przy fundamentach.



Podpory daszku na ganku, jakże dekoracyjne teraz i rustykalne w wyrazie stemple od stropu, będą prawdopodobnie dębowe. Orientacyjna cena za 2sztuki z drewna dębowego o szerkości 15x15cm to 250zł.

Jako że nie byłam dziś na budowie, zobaczyłam dom z zielonym dachem przed chwilką, na zdjęciu. I aż się wzruszyłam, bo teraz to już naprawdę wygląda jak DOM!

czwartek, 25 lipca 2013

dach i ściany działowe

We wtorek 23 lipca na budowę zjechała ekipa. Ośmiu panów wzięło się do roboty pod czujnym okiem mojego męża. Szkoda, że było pochmurno, bo takie bure zdjęcia wyszły.

Więźba gotowa:


Ściany szczytowe zrobione. Początkowo nie chcieiśmy żadnych okienek na poddaszu, ale to było wedy, gdy w planach było poddasze drewniane. Po wybraniu terivy zdecydowaliśmy się na jedno okienko 60x60 od strony południowej.







Widok z okienka piękny, aż żal, że tam nie ma pokoju. Poniżej widać też z lewej strony dziurę na schody.



Jak już zobaczyliśmy, jak wygląda dom z oknami na poddaszu, to jednak zdecydowaliśmy się na okno z drugiej strony. Zawsze to widniej i lepszy przewiew. Mam nadzieję, że nie będzie problemu z wykuciem okna. Swoją drogą całkiem spora przestrzeń na tym poddaszu. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że zdecydowaliśmy się na terivę i solidny strop. Pomijając kwestię bezpieczeństwa (panicznie boję się ryzyka zniszczenia dachu przez np. trąbę powietrzną, co nie jest wcale rzadkością ostatnio) to po prostu mamy dodatkową przestrzeń na coś w stylu warsztaciku, suszarnię i graciarnię, jak przystało na strych. Nie wspomnę o naszym kocie, dla którego będzie tam raj, a bieganie po schodach będzie zapewne ulubioną rozrywką, gdy dostanie swojego porannego lub wieczornego fisia.

 


Oprócz dachu panowie robią ścianki działowe. Najpierw my rozrysowaliśmy sobie kredą na podłodze układ ścian, dzięki czemu ostatecznie zobaczyliśmy rozkład pomieszczeń. Poszerzyłam łazienkę o 4 cm kosztem pokoju gościnnego (zwanego gabinetem:p) . Poszerzyłam też hol z 118cm do 125 kosztem dwóch sypialni. Martwi nas wiatrołap. Po dodaniu schodów na strych zrobiło się tam trochę ciasno, dwie osoby ledwo tam się rozbiorą. No ale trzeba wybrać mniejsze zło. Wymiary pozostają więc bez zmian, jedynie poszerzyłam drzwi z wiatrołapu do holu z 80 na 90cm, dzięki czemu wizualnie wygląda to lepiej. Poniżej postawione pierwsze warstwy ścianek pokojów oraz wstępne ustawianie wiatrołapu.








Został wylany również ganek. Trochę go zmniejszyliśmy, gdyż wg projektu pierwszy schodek miałabym pod samym ogrodzeniem prawie. I tak jest spory, co mnie cieszy, bo będzie gdzie stawiać doniczki. Słupki wspierające daszek będą drewniane.


Przygotowano też fundamenty do ocieplenia.


Dziś zaczęto już deskowanie. Wykorzystaliśmy deski z szalunków wieńca i stropu oraz domówiliśmy nowe. Papa czeka gotowa plus 10kg gwoździ i 20kg takich małych, okrągłych podkładek.




Jak na dwa dni pracy całkiem sporo zrobione. Oby tempo pracy nie wpłynęło na jakość.

poniedziałek, 15 lipca 2013

inspiracje - salon

Dziś trochę pomysłów na salon. W zasadzie umeblowałam go już w całości w mojej głowie, ale wiadomo, że zawsze jakieś nowe pomysły mogą się urodzić.

Najpierw inspiracje:

Dodam na wstępie, że kominki na poniższych fotach odzwierciedlają mój wymarzony kominek, czyli biały i klasyczny, zwłaszcza ten pierwszy.
 






Mój wybór to:

Stół cały biały, rozkładany, najlepiej z toczonymi nogami. Znalazłam taki, niestety nogi ma kanciaste, ale inne stoły toczone mają niebotyczne ceny. Zobaczymy więc co tam się jeszcze znajdzie.
 
 
Do stołu krzesła z Ikea.





Do stołu mogłaby być ława  z tej samej serii, też cała biała:

 

Sofa też Ikea (dlaczego tak trudno znaleźć ładne sofy w rozsądnej kwocie? W UK takie sofy są wszędzie). Na pewno sofa z fotelem będzie miała dwa rodzaje pokrycia - czerwony na święta i drugi na resztę roku. No właśnie, ale jaki? Moje typy:
 

 Z bliska:


I to jest niegłupie:
Jeśli chodzi o pozostałe meble to spodobały mi się bardzo te z kolekcji Forte.  Z bliska wyglądają dobrze. Potrzebne będą: stolik rtv, regał mały, witryna oraz komoda.













Przydałby się jakiś dywan koło sofy. Ponieważ mam w domu kota musi to być przemyślana decyzja. Kiedyś mieliśmy piękny, włochaty, beżowy dywan. Niestety moja panna, która na co dzień jest grzecznym kotkiem i nie niszczy nam absolutnie nic, upodobała sobie dywan, który chyba przypominał jej trawkę, i zasikała nam go doszczętnie. Trzeba było wywalić - dywan rzecz jasna - na śmietnik. Teraz więc mamy nauczkę i dywan może być tylko i wyłącznie tkany na płasko. Podoba mi się taki naturalny:




A jeszcze lepiej jutowy, tylko że chyba jest niezbyt miły dla bosych stópek.





sobota, 13 lipca 2013

domek urósł

Nasza chatka urosła sobie o 2 warstwy bloczków. Zdjęto szalunki wokół wieńca i od razu dom wygląda lepiej. Miejmy nadzieje, że za tydzień ekipa wejdzie i zacznie się dziać naprawdę, czyli rozpoczną montaż wiązarów.





wtorek, 2 lipca 2013

przegląd wydatków

Małe podsumowanie poniesionych wydatków od momentu stawiania ścian plus strop teriva. 

Wydaliśmy 23.400 zł, w tym: 6.000 zł na strop teriva (bloczki + belki), bloczki H+H 864szt 6.307 zł, beton na wieniec 18,5m 3.480 zł. To tak w skrócie. szczegółowe wydatki podam po zakończeniu dachu.

Tymczasem będziemy zamawiać pozostałe materiały, bo chyba w przyszłym tygodniu ruszamy z dachem.

niedziela, 23 czerwca 2013

jeszcze raz strop

Nie załączyłam zdjęcia wylanego stropu. Wygląda bardzo ładnie i równiutko.Sterczące pręty to szpilki do mocowania krokiew.


Pod naszą nieobecność zajrzeli do nas goście. Są większe łapki i mniejsze w prawym górnym rogu.
 

Jak przystało na makową panienkę mam maki na działce, a w zasadzie jest tylko 1 (słownie: jeden) mak.


A na koniec zdjęcie malowniczo spływającej wody ze stropu, ślicznie błyszczała w promieniach słońca ;)


plany

Teraz mamy minimum 2 tygodnie przerwy, gdyż ekipa idzie kończyć inną budowę. U nas akurat ładnie wszystko zwiąże i przeschnie.
Tymczasem trzeba domówić pustaków na szczyty, kupić połówki na ścianki działowe, zamówić drewno na dach (w tym dechy do deskowania + papa). Trzeba też wybrać jakieś szambo , bo musimy je zainstalować przed stawianiem ogrodzenia. Odnośnie ogrodzenia to musimy przejść się do wodociągów, aby przeciągnęli sobie wodę na kolejną działkę, bo ja potem nie będę ryła mojego ogródka i burzyła ogrodzenia. Swoją droga, ciekawe, kto wymyślił, aby węzeł był na tyłach działki, zamiast od frontu

Będzie więc co robić, a kasa sobie płynie i płynie...

strop wylany

Przez dwa dni, w czwartek i piątek, panowie układali pustaki i belki teriva.


 Drewniana skrzynka w stropie to miejsce na wejście po schodach.


Komin od kominka:



No i beton popłynął. Pierwotnie wyliczyliśmy, że zamówimy 14m betonu, ale chłopaki z budowy doradzili nam, aby zamówić 16. Po konsultacji telefonicznej z dostawcą betonu zamówiliśmy 16 z opcją, że jak zostanie nadmiar to go zabiorą. W trakcie prac okazało się, że trzeba było jeszcze domówić i ostatecznie poszło 18,5m. Warstwa na powierzchni pustaków to około 5cm.



Poniżej drugie już polewanie stropu. Inwestor z wężem strażackim:



O zachodzie słońca spojrzałam w niebo i zobaczyłam bardzo dziwną, okrągłą chmurę, zupełnie jakby ufo tam było:


W niedzielę rano pogoda zrobiła nam uprzejmość i rozpętała się solidna burza z obfitymi opadami, nie trzeba było więc jechać na poranne polewanie.